niedziela, 27 listopada 2016

Najlepsze niemieckie filmy subiektywnie

Dzisiejszy wpis powstał w ramach jesiennego projektu Klubu Polki na Obczyźnie
Zajrzyjcie tam i poczytajcie o filmach z innych stron świata!


Niemieckie kino nie cieszy się wśród Polaków wielką popularnością. Cóż, z moich obserwacji wynika, że wśród Niemców też reczej nie. Istnieje jednak kilka filmów, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie.



1. Niekończąca się opowieść (Die unendliche Geschichte)

Ten film jest dla mnie poza wszelką konkurencją. Wychowałam się na nim, znam na pamięć każdą scenę, każde słowo. Pierwszy raz zobaczyłam go w latach osiemdziesiątych w zatłoczonym kinie. Pamiętam, że sala była przepłniona, musieliśmy stać i tata trzymał mnie na rękach, żebym cokolwiek widziała. Chodziłam wtedy do przedszkola. Zdobytą jakimś cudem kasetę VHS oglądałam na okrągło. Wszyscy oglądaliśmy. Potem biegałam po wiosce i drąc się "Falkor!" zadzieałam głowę wypatrując latającego białego smoka. Chyba nigdy w nic nie wierzyłam tak mocno, jak wtedy w to, że Falkor się pojawi. To było szaleństwo. Pamiętam też, że z tatą chodziliśmy po księgarniach i pytaliśmy o "Niekończącą się opowieść". Panie patrzyły na nas dziwnie, ale my się nie zrażaliśmy. Wiedzieliśmy, że tę książkę znaleźć można tylko w wyjątkowym miejscu.
Dwadzieścia lat później pochyliłam się nad księgozbiorem pewnego przystojnego faceta i na grubym grzbiecie zakurzonej książki przeczytałam: Michael Ende "Die unendliche Geschichte".
Facet z miejsca został moim mężem.


2. Życie na podsłuchu (Das Leben der Anderen)

Ten film, choć zupełnie inny od poprzedniego, również mną zatrząsnął. Jest doskonały, piękny, prawdziwy i poruszający.  Emocjonalnie wywleka na lewą stronę. Prowokuje wiele bardzo osobistych pytań. Gra aktorska jest tu na najwyższym poziomie! Postaci porywają natychmiast i prowadzą pełną napięcia drogą ku dramatycznemu zakończeniu. Sam epilog jest tu dla mnie genialny i jeszcze bardziej podbija emocje. "Das Leben der Anderen" to film o miłości, namiętnościach, odwadze i nieprzewidywalnej, fascynującej naturze człowieka.


3. Fala (Die Welle)

Czy w dzisiejszych Niemczech miałaby szansę zaistnieć dyktatura?
Powyższe pytanie stawia na początku filmu nauczyciel grupie młodych ludzi.
Ten film to oparta na faktach historia eksperymentu, który wymknął się spod kontroli. Film aktualny, wstrząsający, straszny. Trzeba obejrzeć. Trzeba przemyśleć. Trzeba uniknąć. Brrr.


4. Good Bye Lenin

Świetny, bardzo klimatyczny, zabawny film, który pewnie wszyscy już widzieli. Jeśli nie, zachęcam.
Jest to dowód na to, że powrót komunizmu może mieć zbawienne skutki. Dla niektórych. A przynajmniej dla jednej. ;)


5. Edukatorzy (Die fetten Jahre sind vorbei)

Film opowiada o trójce buntowniczych przyjaciół, którzy pragną naprawić niesprawiedliwy świat. Pod nieobecność właścicieli włamują się do bogatych domów, przestawiają wszystko, co się da i zostawiają zszokowanym domownikom wiadomość "dni waszego bogactwa są policzone". Bawią się przy tym świetnie. Do czasu.
Film jak najbardziej aktualny. Zmusza do przemyśleń nad porządkiem świata, nad rolą i odpowiedzialnością każdego z nas. Jak dla mnie obraz bardzo bolesny i potrzebny.




Czy dorzucicie coś do mojej listy? Chętnie ją rozszerzę! :)

P.S. Kochani, zajrzyjcie koniecznie do komentarzy. Pojawiło się tam znacznie więcej ważnych, dobrych, wartych obejrzenia tytułów.  Zdaje się, że trzeba będzie napisać postu część drugą i trzecią, i może jeszcze czwartą. 


12 komentarzy:

  1. Też uwielbiam Godbye Lenin:) ale mogę coś Ci dorzucić czego może nie widziałaś:) Uwielbiam Soul Kitchen - fantastyczny film o kucharzu z masą problemów. Jeżeli podobało Ci się Goodbye Lenin to powininien Ci się również spodobać Sonnenallee. Fantastycznie pokazane reali życia w NRD. Kocham ten film.I ostatni to Sommersturm w którym zagrała Alicja Bachleda-Curuś aaa i jeszcze Zakochana księżniczka i serial Antonia (mam wrażenie, że Niemcy uwielbiają filmy o mezaliansach). Myślę, że kino niemieckie jest bardzo niedoceniane. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Agnes, dzięki za Twój głos. :) Filmy zapisałam, będę polować. :) Widziałam z nich jedynie "Sonnenallee" i tak, również polecam.

      Usuń
  2. widziałam większość filmów z listy, też bym je wybrała do mojej prywatnej czołówki :)

    A czy widziałaś filmy - temat jakże na fali - w reżyserii Fatiha Akina? "Genen die Wand" zgarnął wiele nagród, bardzo zasłużenie. "The edge of heaven" już nie był tak mocny, ale dalej dobry.
    Kolejny, o podobnej tematyce i bardzo przejmujący to "Die Fremde", o tureckiej żone we współczesnych Niemczech. Do dziś pamiętam niektóre sceny.

    Dalej, film "Barbara", o lekarce w czasach DDR. Piękny.

    No i klasyka - "biegnij, Lola, biegnij", film Toma Tykwera. Debiut Franki Potente bodajże.

    Jeśli mi się coś jeszcze przypomni, dam znać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ola :) Faktycznie, "Głową w mur", "Na krawędzi nieba" i "Obca" oglądałam, bardzo dobre, mocne filmy. "Lola" średnio mi podszedł, ale masz rację, docenić trzeba. "Barbara" do nadrobienia. Chyba trzeba odświeżyć filmy i napisać drugą część posta. :)

      Usuń
  3. Kiedyś też byłam zdania, że na niemieckie filmy nie opłaca się pójść do kina, ale zdanie zawsze można zmienić. Dwa pierwsze filmy to pozycje obowiązkowe, ale i inne z tej listy warte są zobaczenia. Pozdrawiam - Renata

    1. Das weiße Band (Biała wstążka)
    2. Toni Erdmann
    3. Der Himmel über Berlin
    4. Halbe Treppe
    5. Du bist nicht allein
    6. Der Staat gegen Fritz Bauer (Fritz Bauer kontra państwo)
    7. Sommer vorm Balkon
    8. Im Labyrinth des Schweigens
    9. Elser
    10. Am Ende kommen Touristen (A na koniec przyszli turyści)
    11. Oh Boy
    12. Die Polizistin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renato, niezły zbiór, dziękuję pięknie. Widziałam z nich jedynie: 1, 3, 7 i 10. Reszta trafiła na listę do nadrobienia. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. W sma raz na długie zimowe wieczory :)
    I mnie "Lola" nie zachwyca.
    "Jak to nie zachwyca Gałkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Gałkiewiczowi, że go zachwyca."
    Pozdrowienia serdeczne!
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, "Lola" nie zachwyca, a Gombrowicz zachwyca? Chyba mamy wiele wspólnego. :D Pozdrawiam również! :)

      Usuń
  5. W piątek na Arte, w ramach cyklu „Kinoherbst auf Arte”, będzie można obejrzeć dobry niemiecki film „Hedi Schneider steckt fest“. Polecam!
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za cynk! Nagrywam sobie prawie wszystkie filmy z tego cyklu, będę miała zapas doskonałych ukochanych dramatów na cały miesiąc. Tylko biedny ten mój S., miłośnik akcji. :D

      Usuń
  6. Dorzucilabym jeszcze "Herr Lehmann" und "Die Geschichte vom weinenden Kamel".Pozdrawiam Joasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lista nam się naprawdę rozszerzyła. :)

      Usuń